Ichtis.BLOG
czwartek, 29 września 2011
środa, 18 maja 2011
Akcja przy fontannie
Woda, kolorowe światła, muzyka… Przede wszystkim magiczna fontanna przy „Pleciudze” na Palcu Teatralnym i tłum ludzi. Nasze spotkanie towarzysko-rekreacyjne przerodziło się w spontaniczną akcję ulotkową Spiritual Attack.
Nie spodziewaliśmy się, że tak wielu mieszkańców podziwia najnowszy nabytek Szczecina i nie spodziewaliśmy się, że… wychodząc na spacer zabieramy z sobą odruchowo ulotki imprezy. Można powiedzieć, że była to dobrze wykorzystana okazja – połączenie przyjemnego z pożytecznym! Zdecydowanie zaskakujący pozytyw.
Puenta?! Proszę bardzo – nie znacie dnia ani godziny, gdy ktoś zza rogu wyskoczy z ulotką Spiritual Attack :) Sami siebie zadziwiamy :)
wtorek, 15 marca 2011
środa, 2 marca 2011
Miejmy nadzieję! Miejmy odwagę !
Miejcie nadzieję!... Nie tę lichą, marnąCo rdzeń spróchniały w wątły kwiat ubiera,
Lecz tę niezłomną, która tkwi jak ziarno
Przyszłych poświęceń w duszy bohatera.
Miejcie odwagę!... Nie tę jednodniową,
Co w rozpaczliwym przedsięwzięciu pryska,
Lecz tę, co wiecznie z podniesioną głową
Nie da się zepchnąć ze swego stanowiska.
Lecz tę niezłomną, która tkwi jak ziarno
Przyszłych poświęceń w duszy bohatera.
Miejcie odwagę!... Nie tę jednodniową,
Co w rozpaczliwym przedsięwzięciu pryska,
Lecz tę, co wiecznie z podniesioną głową
Nie da się zepchnąć ze swego stanowiska.
Przestańmy własną pieścić się boleścią,
Przestańmy ciągłym lamentem się poić:
Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią,
Mężom przystało w milczeniu się zbroić...
Lecz nie przestajmy czcić świętości swoje
Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią,
Mężom przystało w milczeniu się zbroić...
Lecz nie przestajmy czcić świętości swoje
I przechowywać ideałów czystość;
Do nas należy dać im moc i zbroję,
By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość
Do nas należy dać im moc i zbroję,
By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość
poniedziałek, 31 stycznia 2011
wtorek, 7 grudnia 2010
Sesja ósmego grudnia?

Drugi tydzień w domu... zaczyna mi się niemiłosiernie nudzić, a raczej zaczynam poddawać się przyzwyczajeniu do lenistwa. Jutro mam trzy egzaminy, ale bezskutecznie szukam weny, żeby zacząć się uczyć, albo chociaż coś powtórzyć. Coś tam niby wiem... tematy ciekawe, prace oddane, materiały przeczytane, ale sumienie mi mówi, że powinnam od rana siedzieć w książkach. A mi się nie chce. Najchętniej wyszłabym w końcu z domu, nawet na mały shopping (albo raczej zwłaszcza na niego heh) lub na spacer, a już najlepiej zrobić coś szalonego w stylu biegania po Puszczy Bukowej :p
Moja kanapa przeżywa prawdziwe oblężenie. Nikt nigdy chyba nie spędził na niej tyle czasu, co ja ostatnio. Zaczęłam oglądać nawet seriale! Tak, tak... drugi raz w życiu, można powiedzieć z przymusu - Szpilki na Giewoncie. Półmetek pierwszej serii mam już zaliczony. Całkiem spoko projekt. Ale... niech to się już wreszcie skończy!
Moja kanapa przeżywa prawdziwe oblężenie. Nikt nigdy chyba nie spędził na niej tyle czasu, co ja ostatnio. Zaczęłam oglądać nawet seriale! Tak, tak... drugi raz w życiu, można powiedzieć z przymusu - Szpilki na Giewoncie. Półmetek pierwszej serii mam już zaliczony. Całkiem spoko projekt. Ale... niech to się już wreszcie skończy!



